Rodzina pięciolatka - piosenka

Rodzina pięciolatka (rap) oprac. muz.: Krzysztof Heering, słowa: Józef Soliński

 

I. Jestem sobie pięciolatkiem,
   brata mam bliźniaka,
   starszą siostrę Małgorzatkę
   oraz psa Dziwaka.

 

II. Piesek Dziwak kozły fika,
     zjada kość starannie.
     Czasem nagle w wodzie znika,
     gdy go kąpię w wannie.

 

III. Na parterze mieszka dziadek,
      babcia, mama, tata
      Strych zajmuje kot Niejadek;
      on ma cztery lata.

 

IV. Nas bliźniaków do przedszkola
      odprowadza dziadek
      Żegna wszystkich babcia Jola,
      Dziwak i Niejadek.

 

V. Lubię zimą, wiosną, latem
    biegać z małą psiną,
    płatać figle z moim bratem,
    razem być z rodziną!

MAZUREK DĄBROWSKIEGO

Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

     Ref.: Marsz, marsz, Dąbrowski,
              Z ziemi włoskiej do Polski.
              Za twoim przewodem,
              Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

       Ref.: Marsz, marsz, Dąbrowski ...

Jak Czarniecki do Poznania,
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania,
Wrócim się przez morze.

       Ref.: Marsz, marsz, Dąbrowski ...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany –
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

       Ref.: Marsz, marsz, Dąbrowski ...

Malowała jesień - piosenka

I.          Malowała jesień w parku wszystkie liście,

            Na czerwono, na brązowo, żółto i złociście.

 

                        La, la, la, la, la, la, la, la, la, la,

                        Na czewono, na brązowo, żółto i złociście.

 

II.        Przyleciała sroczka i usiadła z boku,

            Przyglądała się, jak jesień barwi wszystko wokół.

         

III.       Wietrzyk to zobaczył i pędzi po lesie,

             Kolorowe liście zrywa i ze sobą niesie.  

Kasztanek - piosenka

I.       Od samego ranka, od samego ranka,

          widzisz na drzewie małego kasztanka.

          Kiwa ładnie głową: klak, klak, klak,           

          chce się bawić z Tobą - tak, tak, tak.       

 

II.      Od samego ranka, od samego ranka,

          widzisz  na drzewie małego kasztanka.

          Tupie ładnie nóżką: klak, klak, klak,        

          chce się bawić z Tobą - tak, tak, tak.             

 

III.    Od samego ranka, od samego ranka,

          widzisz na drzewie małego kasztanka.

          Klaszcze ładnie w rączki; klak, klak, klak,     

          chce się bawić z Tobą - tak, tak, tak.              

Czy chudzi, czy brubi - piosenka

I.   Czy chudzi, czy grubi, czy mali, czy duzi,        

      wszyscy lubią bawić się, się, się.                  

      Więc kto jest tu razem z nami,         

      niech dobierze się parami, i niechaj weseli się.

                Nosek do noska, 2X                          

                mrugają oczka raz, dwa, trzy.         

 

II.  Czy chudzi, czy grubi, czy mali, czy duzi,        

      wszyscy lubią bawić się, się, się.                  

      Więc kto jest tu razem z nami,

      niech dobierze się parami, i niechaj weseli się.

                A teraz buźka, 2X                             

                słuchają uszka raz, dwa, trzy.          

 

III. Czy chudzi, czy grubi, czy mali, czy duzi,        

       wszyscy lubią bawić się, się, się.                  

       Więc kto jest tu razem z nami,

       niech dobierze się parami, i niechaj weseli się.

                Ręka do ręki, 2X                             

                i ukłon piękny raz, dwa, trzy.                   

 

IV. Czy chudzi, czy grubi, czy mali, czy duzi,        

      wszyscy lubią bawić się, się, się.                  

      Więc kto jest tu razem z nami,

      niech dobierze się parami, i niechaj weseli się.

                Noga do nogi, 2X                              

                wystają rogi raz, dwa, trzy.                       

Światła na skrzyżowaniu - Słodziaki

Na światło czerwone - przejście wzbronione!

Na żółte też nie szalej - czekaj spokojnie dalej.

Dopiero na zielone - przechodz na druga stronę!

MARZEC CZARODZIEJ

 

I.         Chodzi marzec - czarodziej, po chmurach, po lodzie.
           Aż tu nagle hokus - pokus: i już pączki na patyku

           I już trawka na śnieżniku. och, ten marzec - czarodziej!

 

II.        Chodzi marzec - czarodziej, po chmurach, po lodzie.
            Aż tu nagle hokus - pokus: słońce rzuca swe błyskotki,

            Że aż mruczą bazie - kotki. och, ten marzec - czarodziej!

 

III.      Chodzi marzec - czarodziej, po chmurach, po lodzie.
           Aż tu nagle hokus - pokus: przez kałuże skaczą kaczki,

           Żółte kaczki - przedszkolaczki. och, ten marzec - czarodziej!

MASZERUJE WIOSNA

MASZERUJE WIOSNA
 

I.          Tam daleko, gdzie wysoka sosna,

             Maszeruje drogą mała wiosna,

            Ma spódniczkę mini, sznurowane butki

            I jeden warkoczyk krótki.

 

            Ref:.    Maszeruje wiosna, a ptaki wokoło

                       Lecą i świergocą głośno i wesoło.

                       Maszeruje wiosna, w ręku trzyma kwiat,

                      Gdy go w górę wznosi, zielenieje świat.

 

II.        Nosi wiosna dżinsową kurteczkę,

            Na ramieniu małą torebeczkę.

            Chętnie żuje gumę i robi balony,

            A z nich każdy jest zielony.

 

III.       Wosno, wiosno nie zapomnij o nas,

            Każda trawka chce już być zielona.

            Gdybyś zapomniała, inną drogą poszła,

            Zima by została mroźna.

PRZYJŚCIE WIOSNY

  PRZYJŚCIE WIOSNY       J. Brzechwa

Naplotkowała sosna, że już się zbliża wiosna.

Kret skrzywił się ponuro: przyjedzie pewnie furą ...

Jeż się najeżył srodze: raczej na hulajnodze.

Wąż syknął: ja nie wierzę przyjedzie na rowerze.

Kos gwizdnął: wiem coś o tym, przyleci samolotem.

Skąd znowu - rzekła sroka: ja z niej nie spuszczam oka

i w zeszłym roku w maju widziałam ją w tramwaju.

Nieprawda! Wiosna zwykle przyjeżdża motocyklem!

A ja wam tu dowiodę, że właśnie samochodem.

Nieprawda, bo w karecie!

W karecie? cóż pan plecie?

Oświadczyć mogę krótko, że płynie własną łódką!

A wiosna przyszła pieszo. Już kwiaty za nią spieszą,

już trawy przed nią rosną i szumią: WITAJ WIOSNO!

Nie pytajcie, kogo wolę - piosenka

I. Idą dzieci do przedszkola, bardzo wcześnie wstały.

   A ja wracam z kraju marzeń poduszkowcem białym.

   Potem babcia da śniadanie, ubrać się pomoże.

   Ręce w swoich mi ogrzeje, kiedy mróz na dworze.

 

   Ref.:  Nie pytajcie, nie pytajcie kogo wolę.

            Bo to sprawa, bo to sprawa całkiem jasna.

            Lepsza babcia, lepsza babcia niż przedszkole.

            Bo jest tylko, bo jest tylko moja własna.

 

II. Choć w przedszkolu dobra zupka i jarzynka smaczna.

     Nikt gotować nie potrafi tak jak moja babcia.

     Choć w przedszkolu dużo dzieci i zabawek wiele.

     Ja swą babcię mam na co dzień nie tylko w niedzielę.

Kiedy Babcia/Dziadek byli mali - piosenka

I. Kiedy babcia była mała to sukienkę i fartuszek krótki miała.

   Małe nóżki chude rączki i lubiła jeść cukierki oraz pączki.

 

   Ref.: I co i co, że babcia nam urosła,

           Że lat ma trochę więcej niż ja i brat i siostra.

           I co i co , to ważne że mam babcię,

           Że bardzo kocham ją i śpiewać lubię z nią.



 II. A gdy dziadek był malutki, to nie nosił adidasów tylko butki.

      Nie miał wąsów ani brody, no i nie chciał jeść marchewki tylko lody!


      Ref.:  I co i co, że dziadek urósł trochę,

               Że lat ma trochę więcej niż dwa plus trzy plus osiem.

               I  co i co, to ważne że mam dziadka,

               Że bardzo kocham go i lat mu życzę sto!



 III. Dawno temu babcia z dziadkiem w piaskownicy się kłócili o łopatkę.

       Dziś na spacer idą sobie, a gdy wrócą ja im kawę dobrą zrobię.

       Ref.:  I co i co, że trochę nam urośli,

                Że nie są dzieciakami, że ważni z nich dorośli.

                I co i co, to ważne że są z nami,

                Niech żyją długi czas i zawsze lubią nas.

Kłótnia - piosenka

I. Ja mam dziadka, ty masz dziadka, każdy z nas go ma.

   Ale, który jest najlepszy, już ustalić czas.

                                                                         

   Ref.: Kłócili się jak koguty, na szabelki i na druty.

           Kto lepszego ma, kto lepszego ma.

 

II. Kłótnia im nie wiele dała, jasne stało się.

     Dziadek zawsze jest najlepszy, każdy o tym wie.

 

    Ref.: Ręce, więc na zgodę dali i wesoło zaśpiewali.

            Dziadku żyj sto lat, dziadku żyj sto lat.

Cha - Cha dla Babci - piosenka

I. Co mogę dać babci kochanej,

   Gdy święto ma zimowa porą?

   Gdy puste już łąki i pola,

   Co może dać mały przedszkolak? co, co, co?

 

   Ref.:   Ten uśmiech, ten uśmiech - hej cha, cha, cha.

             Ten taniec, ten taniec - hej cha, cha, cha.

             Życzenia najlepsze - hej cha, cha, cha.

             Klaskanie i śpiewanie dla niej - hej cha, cha, cha. 2X

 

II. A może jej kupić samochód?

     Albo jej dać serduszko złote?

     I z całych sił zaśpiewać sto lat.

     Co może dać mały przedszkolak? co, co, co?

 

III. Pomysłów mam sto jedenaście.

      Co wybrać dla babci już nie wiem

      Tak trudna jest dziś moja rola.

      Co może dać mały przedszkolak? co, co, co?

 

Babciu, Dziadku - kocham Was! - Biedroneczki

I.   Babcia jest jak dobra wróżka,

      zawsze uśmiech ma na twarzy,

      najpiękniejsze czyta bajki,

      pyszne naleśniki smaży.

 

     Ref.:   Dziś piosenkę dla Was mam

                i całusa czętnie dam!

                Z Wami słodko mija czas,

                Babciu, Dziadku - kocham Was! 2X

 

II.   Z Dziadkiem mogę majsterkować,

        albo wybrać się na grzyby ...

        O kosmosie mi opowie

         i nauczy łowić ryby!

 

 

Kolędy

Wśród nocnej ciszy


I.     Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi.

        Wstańcie pasterze Bóg się wam rodzi.

        Czym prędzej się wybierajcie,

        Do Betlejem pospieszajcie, przywitać Pana.

 

II.    Poszli znaleźli Dzieciątko w żłobie

        Z wszystkimi znaki danymi sobie.

        Jako Bogu cześć Mu dali,

        A witając zawołali, z wielkiej radości.

 

Przybieżeli do Betlejem

 

I.     Przybieżeli do Betlejem pasterze,

        Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze.

        Chwała na wysokości, chwała na wysokości, a pokój na ziemi. 2X

 

II.    Oddawali swe ukłony w pokorze.

        Tobie z serca ochotnego, o Boże. 

        Chwała na wysokości, chwała na wysokości, a pokój na ziemi. 2X

  

Cicha noc

I.     Cicha noc, święta noc, pokój niesie ludziom wszem,


        A u żłóbka Matka Święta, czuwa sama uśmiechnięta,


        Nad Dzieciątka snem, nad Dzieciątka snem.

 


II.   Cicha noc, święta noc, pastuszkowie od swych trzód


       Biegną wielce zadziwieni, za anielskich głosem pieśni,


       Gdzie się spełnił cud, gdzie się spełnił cud.

 

 

 

Świeć gwiazdeczko - pastorałka

I.     Zaprowadź mnie, do prosto do Betlejem.

        Zaprowadź mnie, gdzie Bóg narodził się.

        Zaprowadź mnie, nie mogę spóźnić się, nie mogę spóźnić się!

 

        Ref:     Świeć gwiazdeczko mała świeć, do Jezusa prowadź mnie. 2X

 

II.     Narodził się, Bóg zstąpił na ziemię.

         Narodził się, by uratować mnie.

         Narodził się i nie zostawił mnie, i nie zostawił mnie.

 

III.  Czekają tam Józef i Maryja.

        Śpiewają nam, śpiewają gloria.

        To gloria, święta historia, święta historia.

 

IV.   Zaprowadź mnie do prosto do Betlejem.

        Zaprowadź mnie, gdzie Bóg narodził się.

        Zaprowadź mnie, nie mogę spóźnić się, nie mogę spóźnić się!

 

        Ref:     Świeć gwiazdeczko mała świeć, do Jezusa prowadź mnie. 4X

Z malutkiego domu - zabawa paluszkowa

Z malutkiego niby domu patrzy św. Mikołaj,

nosi on okrągłe okulary i długą brodę – bo jest stary.

Teraz wkłada ciepłe buty – chociaż jeszcze nie jest luty.

Ciężki worek na plecach dźwiga,

mnóstwo gwiazdek wokół miga.

Jasne gwiazdy przed nim kroczą,

aby wszystko mógł zobaczyć nocą.

Przed każdym domem cichutko staje

i z worka dzieciom paczuszki daje.

Rozdał prezenty – skończona praca,

teraz do domu cichutko wraca.

Święty mikołaj zasnął już

jutro wyruszy w drogę znów.

Mikołaj jedzie samochodem - piosenka

I. Mikołaj, Mikołaj jedzie samochodem,

   Bo gdzieś zgubił saneczki, w tę mroźną pogodę.

 

   Ref.:   Hu, hu, ha - tra, la, la co to za Mikołaj. 2X

 

II. Mikołaj, mikołaj lat ma już bez liku.

     A prezenty dziś wiezie, dzieciom w bagażniku.

Barbórka - wiersz

W CIEMNOŚCI, W CISZY DRZEMIĄ, CZARNE SKARBY POD ZIEMIĄ.

ALE WNET ARMIA LUDZI, DŹWIĘKIEM MŁOTÓW JE ZBUDZI.

TO GÓRNICY ODWAŻNIE, W GŁĄB SIĘ ZIEMI WDZIERAJĄ.

WĘGIEL – SKARB DROGOCENNY DLA NAS WYDOBYWAJĄ.

POTRZEBNY JEST FABRYKOM, I W DOMU, I W PRACY.

DZIĘKUJEMY GÓRNIKOM, ŻE SĄ DOBRZY TACY.

My górnicy - piosenka

I.         Czarnym węglem pisze ktoś na ścianie,

            Czarnym węglem ogrzewa mieszkanie.

            Węgiel czarny złotem nazywany,

            W pocie czoła go wydobywamy.

 

            Ref.:    Łup, łup, łup, łup, łup, łup,

                        My górnicy – przodownicy w sztolniach pracujemy.

                        Łup, łup, łup,

                        Pod głęboką warstwą ziemi kilofem kujemy.

 

II.        Górnik musi węgiel wydobywać,

            Gdzieś pod ziemią w kopalni przebywać.

            Górnik dla nas życie swe naraża,

            Bo to bardzo niebezpieczna praca.

Jesień w lesie - piosenka

I.            Złota jesień zbiera w lesie

              Grzyby rude i brązowe,

              Jarzębiny i kasztany, liście kolorowe.

 

              Ref.: Głosy zwierząt echo niesie,

                       Lasem idzie złota jesień. 2X

 

II.        Liście tańczą i wirują

            Purpurowe i brązowe,

            Rudym liskom i wiewiórkom

            Sypią się na głowę.

 

III.       Młode wilczki grają w berka,

             W dziupli widać szarą sowę,

             Klucze ptaków odlatują

            - lecą do nas nowe.

 

III.      Niedźwiedź już nie szuka miodu,

            Będzie spał calutką zimę,

            Nie poczuje wcale chłodu

            Z liści ma pierzynę.

O zdrowie dbaj - piosenka

I.         Sport to zdrowie, czy wy wiecie?

            Chce wygrywać wszystkie mecze.

            Jem owoce i jarzyny, są w nich same witaminy!

            Bo sportowy we mnie duch, zdrowie musze mieć za dwóch! 2X

 

II.        Co dzień biegam, spaceruję,

            Rano się gimnastykuję,

            Mknę na nartach w zimie z tatą,

            Pływam w morzu, gdy jest lato.

            Bo sportowy we mnie duch, zdrowie musze mieć za dwóch! 2X

 

III.       Dbam o zęby, ręce, szyję,

            I szoruję gąbką szyję.

            Każdy brudas niech się dowie,

            Że higiena to też zdrowie.

            A sportowy we mnie duch, jem i ćwiczę więc za dwóch. 2X

Jesienny pociąg - piosenka

I.         Stoi pociąg na peronie,

           Żółte licie ma w wagonie,

           I kasztany i żołędzie –

           Dokąd z nimi jechać będzie. 2X

 

           Ref.:    Przed siebie, przed siebie wprost!

                      Przez mokry, deszczowy most.

                      Przed siebie, przed siebie w dal!

                      Na pierwszy jesienny bal.

 

II.        Rusza pociąg sapiąc głośno.

            Już w przedziałach grzyby rosną,

            A na półce wśród bagaży

            Leży sobie bukiet jarzyn.

            Rusza pociąg, sapiąc głośno.

 

III.      Pędzi pociąg lasem, polem,

            Pod ogromnym parasolem.

            Wiezie rynny i kalosze,

            I owoców pełne kosze.

            Pędzi pociąg lasem, polem.

Kolorowe światła - piosenka

 

I.          Do przedszkola co dzień rano, idę przez ulicę z mamą,

            Droga wcale nie jest łatwa, bo na skrzyżowaniach światła.

 

            Ref.:  Czerwone światło: stój! zielone światło: idź!

                     Na żółtym świetle zawsze czekaj, tak już musi być. 2X

 

II.        Samochody w rzędach stoją, a kierowcy spoglądają,

            Czy już światło jest zielone,  by odjechać w swoją stronę.

 

III.       Policjanci wciąż pracują, skrzyżowania obserwują,

            Czy przepisy wszyscy znają i czy znaków przestrzegają.

Wiersz - Biedroneczki

                                                                                          Skrzyżowanie

 

Niech każdy stanie przed skrzyżowaniem -

palą sie światła - popatrz na nie!

Światło czerwone, jak mak, jak ogień,

wszystkim przechodniom zamyka drogę.

A światło żółte, jak liść w jesieni ostrzega:

spiesz się, bo ruch się zmieni!

Światło czerwone, jak młode listki,

na druga strone zaprasza wszystkich!

strona:
O przedszkolu
Pokaż szczegóły »

Informacje dla rodziców
Pokaż szczegóły »

Procedury i regulaminy
Pokaż szczegóły »

Rada Rodziców
Pokaż szczegóły »